17 października 2016

Za Dzieckiem.


Należy podążać za dzieckiem, uczyła pedagogów Maria Montessori. Co to właściwie znaczy? Czy należy pójść za dzieckiem dokładnie tam, gdzie ono chce pójść? To mogłoby zaprowadzić nas gdzieś na ruchliwą ulicę, w opłotki, ewentualnie na plac zabaw lub do cukierni - jak zdarza się przypadku mojego dziecka, gdzie, muszę przyznać, nie raz chętnie za nim podążam:) 
Oczywiście Maria Montesori mówiła o polu edukacji. Ale czy tam mamy zrobić dokładnie to, na co dziecko ma ochotę? Z moich obserwacji pracy monessoriańskich nauczycieli oraz wiedzy z dziedziny tej niezwykłej pedagogiki wynika, że nie o to chodzi.
Podążanie za dzieckiem jest odkrywaniem indywidualnego potencjału każdego dziecka i pozwalaniem mu na to, aby mogło ten potencjał realizować w sposób, który przyniesie wzrost i satysfakcję. 
Jest to wzmacnianie jego naturalnego dążenia do poszerzania wiedzy, rozwijania zdolności  i doskonalenia umiejętności. 
Jest to odpowiedź na potrzebę rozwoju i nauki, jaką ma każde dziecko. Odpowiedź ta skierowana jest jednak do konkretnego dziecka. Nie ma takiej samej odpowiedzi w tym samym czasie dla wszystkich dzieci naraz. Nawet jeśli są w tym samym wieku, tempo w jakim będą przyswajać wiedzę z poszczególnych dziedzin, będzie się różnić.
Podążanie za dzieckiem w takim rozumieniu jest reakcją na jego indywidualną sytuację. Celem jest zawsze sukces dziecka, który przejawia się kolejnym krokiem w rozwoju, a nie wodzeniem dorosłego za nos :)

2 komentarze

  1. Obyśmy wszyscy potrafili się wyzwolić z okowów myślenia, że dziecko we wszystkim musi być najlepsze i same piątki do domu przynosić, a pozwolili dzieciom doskonalić się w dziedzinach, w których wykazują zdolności i którymi są zainteresowane ;) A przynajmniej ja marzę o tym dla moich brzdąców. Mam nadzieję, że będę umiała podążać za nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że jak jest taka refleksja, to jest już więcej niż połowa sukcesu :) życzę tego i mamie i dzieciom! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

TOP